TENNIS

Jessica Pegula żartuje, że nie chce polubić Aryny Sabalenki po trzeciej porażce w finale z Białorusinką w Miami Open

Jessica Pegula, amerykańska tenisistka, po kolejnej porażce w finale Miami Open z Aryną Sabalenką, nie mogła powstrzymać się od żartów, mówiąc, że „nie chce polubić” Białorusinki po trzeciej przegranej w finale tego samego turnieju. Mimo że Pegula nie kryła swojego rozczarowania, jej komentarz wskazał na poczucie humoru, które pomogło jej zachować dystans po ciężkiej porażce.

Sabalenka po raz trzeci z rzędu pokonała Pegulę w finale Miami Open, tym razem wygrywając 6-4, 6-3, co tylko pogłębiło frustrację Amerykanki. „Trzeci raz z rzędu w finale… chyba naprawdę nie chcę już jej lubić” – powiedziała z uśmiechem Pegula w wywiadzie po meczu. „Ale szczerze mówiąc, Aryna gra naprawdę świetnie, jest niesamowicie silną rywalką. Cóż, muszę po prostu pogratulować jej kolejnego tytułu.”

Pomimo swojego poczucia humoru, Pegula nie ukrywała, że przegrana była dla niej bolesna. „Zawsze walczę do końca, ale dziś po prostu nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na jej grę. Aryna była wspaniała i po prostu zasłużyła na zwycięstwo” – dodała. Pegula doceniła umiejętności Sabalenki, szczególnie jej siłę uderzeń oraz agresywny styl gry, który sprawił jej trudności przez całe spotkanie.

To trzeci raz, kiedy Pegula musiała uznać wyższość Sabalenki w finale Miami Open, a jej trudna droga do zwycięstwa jeszcze bardziej podkreśla dominację Białorusinki na kortach. Sabalenka, która w tym turnieju nie pozostawiła przeciwniczkom zbyt wiele szans, udowodniła swoją siłę i pewność siebie, co czyni ją jednym z najgroźniejszych zawodników w kobiecym tenisie.

Mimo porażki, Pegula wyraziła swoje uznanie dla rywalki i dodała, że nie zamierza się poddawać. „Będę wracać silniejsza. Wiem, że muszę jeszcze poprawić swoją grę, ale to część procesu. Każda porażka to krok do przodu” – powiedziała.

Dzięki temu doświadczeniu Pegula zyskała jeszcze większą motywację do dalszej pracy, a Sabalenka po raz kolejny pokazała, że jest jednym z najlepszych talentów na światowych kortach. Zwycięstwo w Miami Open stanowi kolejny kamień milowy w jej karierze, a rywalki muszą być gotowe na jeszcze bardziej wymagającą walkę w nadchodzących turniejach.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button